,

Kostka Rubika – dzień drugi

Kostka Rubika – dzień drugi.

Stara kostka się buntuje. Już prawie miałam ułożone, a tu się zacięło, a potem jeden element wylazł, bo za mocno chciałam przekręcić. Ruchy się posypały i od nowa trzeba układać.

Dla gimnastyki główki i tego, co w jej środku, będę się męczyć. A najlepiej, gdy zainwestuję w dobrze chodzącą kostkę. Wtedy odpadnie kłopot z ciężkim kręceniem.

Do boju szare komóry musku.