Co robić w gównianą pogodę?
Trudno odpowiedzieć na to pytanie, ponieważ można coś robić, a można i nie robić. Wszystko zależy od własnych chęci lub niechęci.
Można więc leżeć, stać, spać, sprzątać i marudzić na całego. Marudzenie na pogodę jest naszym sportem narodowym, polskim. Kiedy jest upał, to źle, a kiedy jest zimno, pada lub nie pada od tygodnia, to coś się w nas budzi takiego paskudnego, że aż strach. I zaczynamy jęczeć, że skoro pogoda jest fatalna, to i cały Świat jest tragicznie nie do zniesienia, a życie to w ogóle do bani całkiem.
Szukając odpowiedzi na tytułowe pytanie, można dojść do wniosku, że cokolwiek zrobimy, będzie to dobra aktywność. Można odespać cały tydzień wczesnego wstawania, można zająć się kulturą czytaną, można też powiedzieć znajomym, że nie da rady się spotkać, bo w taką pogodę? Zresztą, kto chciałby wychodzić w taką pogodę z domu?
Chciałby. Pies chciałby i wywlecze nas z pod kołderki na szary, deszczowy dzień. Ubłoci sobie łapy, a na koniec spaceru wytrzepie mokre futro na naszą kurtkę. Podobnie twórcze są ludzkie dzieci, które uwielbiają skakać po kałużach. Też tak żeśmy kiedyś skakali, póki się nie stało i nie dorośliśmy. Ale zawsze można kupić kolorowe kaloszki i sobie z psem polatać po deszczu, a na koniec poskakać po kałużach.
I oto odpowiedź na tytułowe pytanie.
