Dzień na cmentarzu.
Dzisiaj była piękna pogoda i wybrałyśmy się z moją kuzynką Gogą na cmentarz. Poszłyśmy inaczej niż zawsze, bo doszedł nam jeden ważny grób. Pasowało, żeby iść inaczej. I okazało się, że trasa od drugiej strony jest łatwiejsza, znalazłyśmy wszystkie miejsca. Było ciepło i miło.

Odwiedziłyśmy wielu ważnych dla nas śpiących wiecznie ludzi. I stwierdziłyśmy, że wciąż ich przybywa i już nie damy rady odwiedzić wszystkich, nad czym ubolewamy.

Jednak myślimy o nim zawsze, kiedy jesteśmy na cmentarzu i zapalamy im w naszych sercach świeczki.

Śpijcie spokojnie.
