,

Rossmann wywalił Młynarską z pracy?

Rossmann wywalił Młynarską z pracy?

Lubię, gdy w Rossmannie jest gazetka „Skarb”. Czytam ją od wielu lat, bo są tam ciekawe artykuły i felietony. Poza tym mnóstwo porad, przepisów i produkty, które można kupić w ciekawych promocjach w rossmannowych sklepach.

W ostatnim „Skarbie” przeczytałam, że Agata Młynarska, redaktor naczelna tej gazetki, żegna się z nami, czytaczami. I że będzie szła teraz nową drogą, czy jakoś tak.

Dwie strony dalej Rossmann zamieszcza sprostowanie i przeprasza wszystkich, których uraził felieton Hanny Bakuły, dotyczący programu 500+. Piszą dalej, że nie mieszają się w spory polityczne, ale że wyciągną konekwencje wobec osób, które dopuściły do druku tenże felieton.

Jakby kto nie wiedział, to Hanna Bakuła zawsze była niepokorna w swoich poglądach i dziwi mnie, że gazetka wcześniej zamieszczała jej felietony, a teraz raptem jest zgrzyt. A firma Rossmann tłumaczy się przed ludźmi. Wywala redaktor naczelną i pewnie flietonistkę też. I jak to, że się nie miesza w spory polityczne, skoro się miesza?

Może jakiś polityk, który poczuł się urażony felietonem, nakazał dużej firmie podjąć odpowiednie kroki? Nie wiem. Ja natomiast poczułam się urażona tą całą sytuacją i przestanę wydawać własne pieniądze w drogerii, którą do tej pory lubiłam.

Rossmannie, trzeba było pisać o kosmetykach, a nie o życiu. 500+ to też życie. I dlaczego piszący felietony nie miałby mieć własnego zdania?

Skoro firma opowiedziała się za obroną 500+, to znaczy, że wspiera ten program i jej twórców. I jest to polityka, czysta żywa.

Ja też się żegnam z Rossmannem. (Chociaż fajne żarcie dla kotów mieli.)