Orange. Ktoś wypożyczył na mnie film – część 2.

Orange – ktoś wypożyczył na mnie film – część 2.

Dwa dni temu pisałam o kłopocie na fakturze od firmy Orange. I oto, wczoraj w godzinach popołudniowych, zadzwoniła pani, której wtedy przedstawiłam sprawę. Mogłam rozmawiać tylko chwilę, bo akurat miałam wizytę u lekarza. Pani poinformowała mnie więc krótko, że firma uwzględniła moją reklamację, a wszelkie szczegóły dostanę w mailu. Uff! Bardzo mnie ta informacja ucieszyła, a szybkość załatwienia reklamacji była niesamowita.

Jak dostanę szczegóły mailowo, to zaraz napiszę, o co chodziło.