Szybki wpis.
Czasem tak jest, że się coś psuje i nijak nie chce działać. Albo nie da rady naprawić, bo sklep nieczynny, burza czy coś innego się dzieje.
Właśnie dzisiaj, gdy wkładałam kabel od lapka do kontaktu, coś zaiskrzyło. Przeraziłam się i szybko zrezygnowałam z używania sprzętu, a chciałam coś poczytać, obejrzeć i napisać.
Jutro trzeba kupić nowy kontrakt i go zamontować, bo inaczej nici z pracy na laptopie.
Miłej soboty i niedzieli, i żeby się nic więcej nie psuło, nikomu.