O co chodzi?

O co chodzi?
Dzisiaj kolejny szalony dzień. Upał i takie tam ciekawe wizyty u lekarza. Potem sklep i okazało się, że w pobliskim nie ma mojego przyszłego kompa.
Jest w innym, ale daleko ode mnie.
Buuu.
I trzeba jechać daleko. Ale, kurde, pojadę.