,

Bzy w maju

Bzy w maju, to nic nadzwyczajnego. Tak samo, jak kwitnące kasztany w czasie matur.

Bzami pachnie wszędzie. Działkowcy wożą je w autobusach. Babcie sprzedają je na ulicy. Lubię ich subtelny zapach.

Niestety, w zeszłym roku, po śmierci mojego psinutka, umarł też jeden z moich bzów. Nie wiem, czy mieli jakieś połączenie? W każdym razie wiosną, bez wytworzył kwiatostany, które zaschły – razem z resztą rośliny. I tyle miałam radości z zapachu kwiatów bzu.

bez lilak 2

Szczęśliwie, drugi krzew żyje i zaczął kwitnąć. Poza tym ukorzeniła się biała wersja wykopana, jako odrost z dzikiego krzewu. Znaczy się, nie jest źle, chociaż ten krzew, który umarł, był duży i stary, i bardzo mi żal, że już nie żyje. Eh, nie wiadomo o co w przyrodzie chodzi. Podobno, choroba grzybowa zabiera wiele starych bzów w nieznane nam, ludziom, krainy.