Bluszcz, roślina cmentarna

Bluszcz, roślina cmentarna.

Patrząc na zdjęcie kwiatostanów bluszczu, w życiu nie powiedziałabym, że to roślina uważana za cmentarną. Być może odmiana, którą widuję u siebie na działce, wyhodowana w laboratorium, nie była przeznaczona na cmentarz, ale raczej jako wesoła ozdoba ogrodu. Ma ciekawe liście: wesoło – żółto – zielone i kwitnie co roku przyciągając masę bzyków wszelakich i wytwarzając po kwitnieniu zielone jagody, które stają się ciemnofioletowymi.

Lubię tego osobistego bluszcza, który porasta mi domek. Daje taki ciekawy zakątek, urokliwy i magiczny.

I nie ważne, że faktycznie bluszcz porasta cmentarze, głównie stare ich zakątki. Wszystko zależy od przeznaczenia i metody uprawy. Na cmentarzach bluszcz rośnie dziko, a w ogrodach jest prowadzony tak, jak chce gospodarz. A u mnie gospodarz chce, żeby pięknie kwitł i porastał altankę.

A co będę mu żałować?