Pomidory z czochem

Pomidory z czochem.

Tylko dla entuzjastów czosnku i antywampirów. Moje ulubione danie kolacyjne. W mojej rodzinie funkcjonuje od dawna i się nim zażeramy raz w roku, późnym latem i jesienią. Powód prosty.

Do wytworzenia tego dania potrzebne są podłużne pomidory o grubej skórce i cudownym pomidorowym aromacie.

Bierzemy tyle ząbków czosnku, ile lubimy. Siekamy je na drobne kawałki. Pomidory myjemy i ścinamy „czapki” w części górnej pomidora, żeby go można było postawić na tej części, która stykała się z łodygą. Robimy to ostrym nożem tworząc zagłębienie, żeby do środka jego nalać łyżeczkę oliwy, nasypać szczyptę soli i pieprzu i napakować pokrojonego czochu. Następnie całość przykrywamy „czapką” i ustawiamy pionowo w niedużym garnku, do którego wcześniej nalewamy trochę oleju. Jak już nadziejemy pomidory i ustawimy je w garnku, kilka pozostałych kroimy w kostkę i razem z pozostałością czochu wrzucamy do garnka, żeby się z tego stworzył sos. Całość jeszcze lekko solimy, pieprzymy, jak ktoś lubi dodajemy tymianek i wstawiamy na gaz. Jak się trochę podgrzeje nalewamy niewielką ilość wody, przykrywamy pokrywką i gotujemy zależnie od pomidorów od 20 do 30 minut. Ma być miękki czosnek w pomidorze.

I to już wszystko, wykładamy na talerz, skórka odchodzi od miąższu, ja to widelcem rozgniatam, mieszam z sosem i biorę kromkę chleba, żeby sosem ją zamoczyć.

Jest pycha. Danie proste, jak kto lubi taki zestaw. I samo zdrowie, żadnych dziwnych dodatków.

Smacznego