A może się zgęści i będzie lepszy?

A może się zgęści i będzie lepszy?

Jako dumna posiadaczka 100 lakierów do  paznokci firm różnych, mam rozeznanie. Wśród mojej kolekcji są taniochy i drogie markowe.

Moje paznokcie mogłyby być testerami kolorowych cieczy, które zasychają (albo nie) na ich powierzchni.

Całkiem niedawno zaszalałam z lakierem, na który już dawno miałam chrapkę. I oto, nie podając nazwy producenta powiem, że jestem niezadowolona. Ten produkt miał cudownie trzymać się na paznokciach, ale niestety nie na moich. Kupując taniochę mam chociaż zawsze możliwość powiedzenia, że takie coś kupiłam za grosze, więc czego się spodziewać?

A tu cena z kosmosu, drugie tyle wydałam na cudowny utwardzacz.

I oto moje spostrzeżenia:

  • lakier bardzo rzadki;
  • pozostawia smugi, nie kryje całej płytki;
  • bardzo długo schnie;
  • ściera się, gdy przypadkiem otrze się o papier.

Paleta barw może i jest ciekawa, jednak dla mnie za taką cenę, jakość tragiczna. Trwałość tragiczna. Spodziewałam się, że chociaż 3 dni pochodzę z lakierem na paznokciach, ale po 2 dniach zmyłam. I żałowałam wydanej kasy, bo moja kolekcja mogła się powiększyć co najmniej o 10 tańszych buteleczek.

Trwały i dobry jakościowo lakier do paznokci to dla mnie ważna życiowa sprawa i badziew, choćby firmowy, nie ma szans. Dlatego ten niestety skończy żywot jako ciekawostka przyrodnicza i po 30 miesiącach znajdzie się w śmietniku.

Na razie czekam, a może się zgęści i będzie lepszy?