Co jest takiego w naszej drużynie?

Co jest takiego w naszej drużynie?

Że, jak mamy szansę, to ją szybko tracimy. Mówię o piłce nożnej. Wiadomo, że nikt nie działa cały czas na najwyższych obrotach, ale czemu nam nie wychodzi, jak jest szansa, że wyjdzie?

Zaczyna się mecz. Niebawem jest 2:0 dla nas, a za chwilę już 2:2.

Żółte kartki powinny być wcześniej, gdy kopali naszych, ale są później. Dla nas. A jak się już kopią po wszystkim, to są kartki dla jednych i drugich. Paskudny mecz, gdzie nie ważna walka sportowa, ale wynik za wszelką cenę. Pokazać, że my tam nie pękamy, więc ich skopiemy, niech krew leci. A co? Sędzia kalosz.

Remis nie zachwyca, gdy wygrana była prawie nasza. W historii polskiej drużyny piłki nożnej, to żadna nowość – przegrać wygrane. Nieraz tak bywało. Oni są zmęczeni, piłkarze. Ledwo co skończyli Euro. Tylko czy zawsze będą bardziej zmęczeni od innych? W klubach grają na maksa. To o co kaman?

Już bym nie chciała mieć zawału co pięć sekund, gdy grają nasi. A na koniec meczu powiedzieć, że przewalili. Jestem za nimi, ale niech pomyślą o swoich kibicach i oszczędzą nam stresu.

Do boju, Polska, Biało – Czerwoni.