Niebo nad Szczecinem. Mimo, że wszyscy mędrcy od pogody mówili, że będzie zimno i brzydko u nas na zachodzie, okazało się, że dziś w Szczecinie było pięknie. Ciepło i wietrznie, czyli idealnie.
Byłam na działce i tam, jak zwykle pstrykałam zdjęcia roślinom. I nie mogłam się oprzeć zdjęciu nieba. Niesamowite chmury, zawsze powodują u mnie natychmiastowy odruch pstryknięcia. I co? Czy nie warto?

Są uwieczniacze ludzkich twarzy, ja natomiast uwielbiam naturę. Ludzie zawsze chcą wyjść lepiej niż w rzeczywistości się prezentują. Natura jest prawdziwa, idealna. Zawsze fotogeniczna. Dlatego lubię ją pstrykać. Niby człowiek też natura, ale czy on kuma, że do zdjęcia nie trzeba się nadymać, jak ta ryba, co się nadyma? Tylko, że ta ryba jest prawdziwie nadęta. Się zowie nadymka – po łacinieLagocephalus lagocephalus.

Miłej nocki.
