Uliczne kąpiele w Szczecinie

Dziś rano pięknie świeciło słońce w Szczecinie. Robiłam plany działkowe. Brakowało mi tylko niewielkich zakupów, więc poszłam po nie. W drodze czułam, że powietrze jest jakieś dziwne: wilgotne i ciężkie. No i zrezygnowałam z wyjazdu na działkę, bojąc się, że pogoda może mnie na niej nieprzyjemnie zaskoczyć.

Całe szczęście, że siedziałam w domku i zżerałam czekoladę, bo w pewnym momencie zerwał się wielki wiatr i zaczęło lać, a wiatr przewalał strumienie deszczu po ulicy. Uff…

Pojechałam do stoczni nakarmić kićki. Były tylko 3, bo pewnie reszta uciekła przed deszczem do swoich schronów.

gołebasy2

Jak wracałam do domu, na ulicy w kałuży wody, zobaczyłam kąpiące się gołębie. Fantastyczny widok. Szczęśliwe, taplające się w wodzie ptaki, coś tam po ptasiemu gadające. Cudo. Trochę sielskiej natury w centrum miasta.