,

Sezon działkowy?

Sezon działkowy?

Działka to przyjemność, jak ktoś lubi grzebanie w ziemi, cięcie drzew i patrzenie, jak roślina rośnie lub umiera. Jest tu mnóstwo wesołych i smutnych wydarzeń, których nie można przewidzieć.

Bo oto, na świecie robi się ciepło, ludzie zrzucają grube kurtki, na rzecz krótkich rękawów. Jak miło. Drzewa kwitną, a z ziemi wychodzą kolorowe rośliny cebulowe – tulipany, żonkile, szafirki. Ptactwo śpiewa miłośnie i szykuje nowe gniazda.

I nagle bum, za oknem minus dwa, zaczyna padać śnieg. Wyciągasz z szafy zimową kurtkę, czapkę i szalik. Z przerażeniem patrzysz na kwiaty na drzewach. Czy dadzą radę przetrwać? A co z ptakami i ich nowymi gniazdami?

Na działce, dzisiaj, 29 kwietnia 2017, jest zimno i paskudnie, przynajmniej w moim rejonie, uważanym za ciepły. Takie zimno, już po rozpoczęciu przez rośliny wegetacji, nie jest dobre. Przymrozki wiosenne, są fatalne. W ten sposób można stracić nie tylko ładne roślinki ozdobne, ale i całe plony na polach, czyli klęska nieurodzaju?

W XXI wieku, można jedzenie kupić, jak się straci plony. Nie mogę sobie jednak wyobrazić takiej sytuacji w dawnych czasach. Jak przychodził przymrozek i zabierał ludziom jedzenie na cały rok: marzło zboże, ziemniaki, czy owoce na drzewach.

Nie wiem, jak będzie z plonami w tym roku, może coś wyrośnie, może nie wszystko stracone? Trzeba ruszyć z kosiarką na trawę, bo ona rośnie. Jest mokro, ale niektóre kosiarki jadą po mokrym – choć to nie jest dobre ani dla trawy ani dla kosiarza.

W każdym razie, w tym roku z pewnością nie będę latała, w czasie Majówki, na bosaka po działce, ale okryta ciepłą polarową kurtką, w zimowych butach i rękawicach. I nie będę rozpalała grilla, tylko szybko przelecę grabiami to i owo i ucieknę do domku na ciepłą herbatę.

Sezon działkowy? W tym roku od czerwca.