,

Prezent na 75 urodziny

Prezent na 75 urodziny.

Ciężka sprawa, kiedy nie wiesz co kupić. I to nie pod choinkę, ale na urodziny.

„Nic nie chcę, niczego mi nie brakuje, wszystko mam.” Takie odpowiedzi na pytanie: „A co byś chciała na urodziny?”, słychać każdego dnia.

Ok, kupię coś, bo bywało, że jest odpowiedź. Uff! Jak cudnie. Lecę do sklepu, kupuję. Pięknie zapakowany prezent leży miesiąc nie otwarty. Inne z kolei po rozpakowaniu: krem ma za mocny zapach, zostawia tłuste coś na skórze, inny krem szczypie w ręce, kolor szalika nie pasuje do niczego, spodnie za długie –  za krótkie, koszula nocna ze złej bawełny, a w pościeli nie da się spać.

Powiem tak: „Ciężkie jest życie ze staruszkiem.” Wczoraj byłam w salonie sieci komórkowej i była tam kobieta ze starą matką. Idylla, skąd ja to znam? Te same teksty, ten sam dialog, jakbym była siostrą bliźniaczką tej kobiety.

Czy nic na to nie można poradzić? Czy dzieci starych rodziców są skazane na życie w piekle? A potem się mówi, że jest przemoc wobec seniorów?

Kto zajmie się życiem ludzi opiekujących się starymi rodzicami? To wcale nie jest łatwe, to nie jest miły czas spędzony wśród cudownych dziadków. To czas spędzony na słuchaniu obelg, słuchaniu jakim strasznymi typami jesteśmy. I właściwie jedyne na co ma się ochotę, to rzucić to wszystko i sobie pójść. Niestety prawo nie pozwala.

Dlatego myślę, że najlepszym prezentem będzie bukiet kwiatów, bo o tych w doniczce i tak będzie trzeba nam pamiętać, a te w wazonie po kilku dniach zwiędną.

„Twoja wina, nie zmieniałaś wody.”