Placki ziemniaczane.
Wzięły się i przesoliły. Jakim cudem nie wie nikt. Ja się domyślam, że po prostu zamiast raz one się posoliły dwa lub ten raz było więcej niż zwykle.
I oto wyczekana potrawa jest ciężko zjadliwa. A miało być pysznie. Zmusiłam jednak 4 sztuki, choć paszcz lekko się wykręcał.
No, ale jak tu nie zjeść placka ziemniaczanego, nawet przesolonego?
